PRACE PISEMNE || POMOCE NAUKOWE || TESTY


 
Zaloguj się!
Brak konta kliknij tutaj!


szukaj prac:

zobacz także:

 Kategorie
   • Antyk i Biblia
   • Historia
   • Marketing
   • Pedagogika
   • Pozytywizm
   • Prace Maturalne
   • Przekrojowe
   • Psychologia
   • Recenzje
   • Renesans
   • Romantyzm
   • Rzeczoznawstwo
   • Socjologia
   • Współczesność
   • XX lecie
   • Zarządzanie
 Subskrypcja
Newsletter Skryba.pl
e-mail:


 Sonda
 Jakie jest twoje miesięczne kieszonkowe?

  brak (107)
  do 100 zł (67)
  100 zł - 200 zł (19)
  200 zł - 400 zł (3)
  400 zł - 600 zł (7)
  600 zł i więcej (31)

 

ID:131 Z nieba, przez świat, do samych piekieł. (O FAUSCIE) (2006-07-10 20:59:03, redakcja)
Autor: paulinka_20, Liczba stron: 1,5

Z nieba, przez świat, do samych piekieł.

Współczesna interpretacja klasyków zdaje się być chwytem sprawdzonym, zawsze jednak niesie ze sobą pewne ryzyko. Pomimo, iż inscenizowany tekst został już wcześniej uznany za wybitny, to przecież nikt nie jest w stanie zagwarantować, że takie też pozostanie przesłanie dramatu na deskach teatru. Nie da się oczywiście uniknąć porównań z innymi artystami, czy reżyserami pracującymi wcześniej nad danym tematem, należącym przecież do „kanonu”. Tak więc wystawienie klasyka nieodmiennie jest wielką próbą i zarazem wyzwaniem. Jak wyszedł z tego Janusz Wiśniewski na deskach Teatru Nowego w Poznaniu?

  Był to niewątpliwie bardzo dobry spektakl, w którym niezwykła plastyczność obrazu zdecydowanie zdominowała wszystkie pozostałe formy artystyczne. Czyżby reżyser chciał uzmysłowić przesłanie autora tekstu: „Bardziej artysta, niż filozof…””? Świadomym założenie reżysera zdaje się być przywołanie malarstwa Francisco Goyi dla zilustrowania tego, co „musi zostać zbawione”.
Najważniejszymi postaciami dramatu stają się cierpiący na krzyżu, bezsilny Chrystus i jego zaprzeczenie – pełen mocy sprawczej Mefistofeles. Między nimi porusza się tłum demonów, pozostawiając nieco tylko miejsca dla Fausta i Małgorzaty. Wpisany w akcję czas Wielkanocy potęguje mistycyzm, śmierć staje się nieuchronna, a pakt zawarty z diabłem potrzebny jest przede wszystkim po to, by móc ukazać pełnię drogi do piekła.

  Kim więc jest Faust Wiśniewskiego, zdawałoby się po lekturze utworu, główny bohater? Czy tylko marionetką w rękach dominującego w całym przedstawieniu Mefista? Czy jest poszukiwaczem sprzedającym duszę diabłu za możliwość poznania, doświadczenia. Czy może też ilustruje raczej ludzką bezsilność, słabość i nieuchronną klęskę? Można powiedzieć, że w tej inscenizacji jest on przede wszystkim pretekstem, służącym pokazaniu całego ciągu obrazów – scen z udziałem demonów. I to te obrazy właśnie, aluzje wprowadzające nas w coraz to nowe konwencje decydują o wartości przedstawienia, o całym jego wyrazie. Goethe dla Janusza Wiśniewskiego pozostaje lepszym artystą niż filozofem, dlatego tak też ukazuje on nam własną interpretację dramatu, w którym plastyczność każdej sceny dominuje nad jej duchowym przesłaniem. Mamy tu do czynienia z niezwykle starannie przemyślaną koncepcją, świadomym uwypukleniem jednego z elementów, drobiazgowo, w każdym szczególe dopracowanym spektaklem.

  Całość utrzymana jest w bardzo charakterystycznym dla reżysera rytmie, w czym oczywiście pomaga równie rozpoznawalna muzyka Jerzego Satanowskiego. Znakomite są kostiumy, doskonale zaplanowany ruch sceniczny. Przedstawienie jest niewątpliwym popisem Mirosława Kropielnickiego w roli Mefista. Spektakl ważny, intrygujący, na pewno warty obejrzenia. Po nim nasuwa mi się jedno pytanie, czy aby być, trzeba najpierw odejść?



Masz jakiekolwiek pytania?
Skontaktuj się z naszym konsultantem
GG 8254053



nikt jeszcze nie głosował, ogladano 1745 razy

 
|  copyright SKRYBA.PL  |   hosting by: NetLook.PL  |

| KOMUNIKATY | KONTAKT | WSPÓŁPRACA |
     
stat4u